- Mamusiu, a Jezusek jest synkiem od Pana Buka, pjawda? A w kościółku trzeba być cicho, żeby nie obudzić Jezuska. Tejaz też trzeba być cicho, żeby nie obudzić Pana Buka. On pepcież śpi! - stwierdził z dumą (ni z gruszki, ni z pietruszki) Antoś, tuż przed snem.
- A gdzie jest tejaz Pan Buk? - zapytał Brata Wiki.
- No w niebie jest tak głęboko, głęboko! I popatrz! Jak jest dzień, to Pan Buk świeci latajką na żółto, to nie słonko świeci, tylko Pan Buk taką specjalną latajką. A tejaz już śpi. I On jest bajdzo miły, pjawda, Mamusiu?!
- Tak, Antosiu. Kocham Cię!
- Amen!
- I Ciebie też kocham, Wiktorku.
- Dziękuję, że mnie kochasz, Mamusiu!
Chcę zatrzymać ten czas...
O nas
- Wróbelki
- Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)