O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

poniedziałek, 25 lutego 2013

Dużo nas, dużo nas...

Goście do nas na weekend przyjechali! Goście, jak to goście - zawsze odwiedzają nas w Cieszynie dorośli, nowością był o rok młodszy od Brzdąców chłopczyk, który zasypiał za sąsiednią ścianą. Juniory przed snem zaczęły głośno myśleć...
- Dawno, dawno temu, Bajtuś był dzidziusiem! - powiedział odkrywczo Wiktorek.
- Tak, kochanie. A wcześniej, zanim był dzidziusiem, to u kogo mieszkał w brzuszku: u mamusi, czy u cioci? Jak myślicie?
- U cioci!!!- odpowiedziały chórem Brzdące.
- A dlaczego Bajtuś jest jeden, a nas jest dużo?!-zapytał Antoś.
- :)))...