O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

sobota, 23 marca 2013

Bach to, czy nie Bach?!

Sobotni poranek, telewizja śniadaniowa w jednej ze stacji, a w niej - Grzegorz Markowski.
- Ooo, to pan Bach! - woła na jego widok Brzdąc Wiktorkowy.
- Nie, to pan Markowski! - odpowiadam.
- Wygląda całkiem jak pan Bach! - dodaje Wiktorek.
- ...
- A mozie to pan Mozart?! - pyta Antoni...:)

niedziela, 17 marca 2013

Dialog z Zygzakiem

Niedzielne popołudnie, Brzdąc koloruje rysunek najsłynniejszego ostatnio auta i tak mówi do siebie:
- Gdzie jest mój tatuś? - myśli Antoś.
- Gdzieś sobie poszedł. - powiedział Zygzak McQueen ;)

czwartek, 14 marca 2013

Jazda bez trzymanki

- Kuwa mać! - powiedział nagle Brzdąc Wiktorkowy, pomiędzy jednym a drugim kęsem kanapki.
- ???
- Kuwa mać!
- Kochanie, dlaczego mówisz tak brzydko? Nie wolno tak mówić.
- To Tata tak mówi!
- Tata tak brzydko powiedział?! Kiedy?!
- Do samochodu tak powiedział!
- Do samochodu?!
- Tak, bo jechał i jechał, i nie miał gdzie zapajkować!..

I wszystko stało się jasne:)

piątek, 8 marca 2013

Wieczorne pytania

- Mamusiu, jaka to jest stópka? - zapytał Brzdąc Antosiowy, wskazując na jedną ze swych stóp.
- Śliczna!-odpowiedziałam błyskawicznie.
- No tak! Ale pjawa, czy lewa?!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Dużo nas, dużo nas...

Goście do nas na weekend przyjechali! Goście, jak to goście - zawsze odwiedzają nas w Cieszynie dorośli, nowością był o rok młodszy od Brzdąców chłopczyk, który zasypiał za sąsiednią ścianą. Juniory przed snem zaczęły głośno myśleć...
- Dawno, dawno temu, Bajtuś był dzidziusiem! - powiedział odkrywczo Wiktorek.
- Tak, kochanie. A wcześniej, zanim był dzidziusiem, to u kogo mieszkał w brzuszku: u mamusi, czy u cioci? Jak myślicie?
- U cioci!!!- odpowiedziały chórem Brzdące.
- A dlaczego Bajtuś jest jeden, a nas jest dużo?!-zapytał Antoś.
- :)))...

piątek, 1 lutego 2013

Mali badacze

 Z Juniorowego życia wzięte...

- "Wiktojku, jesteś dzielny pacjent?"
- "Tak!"
- "Dobźe, to ja będem panią doktoj!"
...i zaczęli się badać "teleskopem" ;)

środa, 16 stycznia 2013

Szoping Jr


Podczas gdy Tata przymierzał zimowe akcesoria, Juniory buszowały po sklepie, przeglądając asortyment. Nagle zobaczyły wyżej załączoną (nie zakupioną, oczywiście;)) koszulkę dla dorosłych i...
- "Ooo, to Myszka Miki! Jak ona się ubjała?!" - zapytał chichocząc Brzdąc Wiktorkowy.
- "To chyba jest jobot Myszka Miki!" - odpowiedział ze spokojem Brat ;)