O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

sobota, 8 września 2012

Na granicy jesień...

Jesień w Juniorowej piaskownicy

Jesień po czeskiej stronie


Jesień nad Olzą


 ...nas zaskoczyła! A wszystkie zdjęcia wykonane jeszcze w sierpniu :)


wtorek, 4 września 2012

Brzdące przedszkolakami!

3.09.2012 to data, która z pewnością przejdzie do (rodzinnej) historii! Wczoraj zaczęliśmy nowe życie - Brzdące pomaszerowały do przedszkola, a ja wróciłam do pracy zawodowej, po prawie 3-letniej nieobecności! A Tata, jak zwykle, zadowolony z pracy i zawodowo zrealizowany. Wszystko przebiega pomyślnie:)


Ps. Juniory wróciły z przedszkola po 8 godzinach pobytu w takich samych nastrojach, jak na załączonym porannym obrazku!

Ps2. Z chorwackich wakacji, z których wróciliśmy raptem tydzień temu, pozostało już tylko wspomnienie...Przenieśliśmy się wprost z 40st. Istrii do jesiennego Cieszyna, co zaowocowało nagłym i ostrym przeziębieniem, ale poza tym, wszystko przebiega pomyślnie:)

wtorek, 7 sierpnia 2012

W Ogrodzie Doświadczeń

Już prawie miesiąc temu odwiedziliśmy Ogród Doświadczeń, jedno z najbardziej interesujących miejsc na edukacyjnej mapie Krakowa. Ogród jest pierwszym sensorycznym parkiem edukacyjnym w Polsce, a mieści się na terenie Parku Lotników Polskich w Nowej Hucie. Wstyd przyznać, że choć istnieje od 5 lat, dowiedzieliśmy się o nim zupełnie przypadkiem, dopiero kilka miesięcy temu. Ale najważniejsze jest to, że teraz o nim wiemy, byliśmy, zobaczyliśmy, doświadczyliśmy, wiedzą się podzielimy i...na pewno jeszcze nie raz tam wrócimy:) W Ogrodzie znajduje się prawie 60 urządzeń edukacyjnych z zakresu akustyki, optyki i mechaniki. Oczywiście, pewnie nie będzie zaskoczeniem, że Brzdące najbardziej zachwycone były tymi pierwszymi (w tym szumiącymi rurami i instrumentami muzycznymi - Antoni dał nawet niezły koncert;) Poza tym bardzo zainteresowane były wózkami na szynach, sprzężonymi huśtawkami, a szczęście sięgnęło zenitu na ścieżce fakturalnej, na której mogły zakopywać i odkopywać swoje autka, przenosić różne materiały z miejsca na miejsce, przesypywać...bardzo zapracowane wówczas były;)). I chociaż Juniory mają dopiero 2 latka, świetnie się bawiły, wszystkiego dotykały, bo w Ogrodzie wszystkiego można spróbować! Jasne, że im starsze dziecko, tym więcej zrozumie, zapamięta i wyniesie z tego doświadczania, ale wiek 2 lat też jest świetny na rozpoczęcie edukacji z zakresu fizyki przecież, nie?! Poza tym park proponuje tyle atrakcji, że spokojnie można przychodzić tu częściej i za każdym razem dobrze się bawić, uczyć czegoś nowego, a przy tym - nie nudzić się! Tym małym, ale i dużym "studentom" Ogród oferuje trampoliny, na których można szaleć do woli (wejście w cenie biletu) - co spodobało się zwłaszcza tym młodszym uczestnikom naszej wycieczki:)

Trampolina po raz pierwszy - na początku wycieczki

Wózki na szynach, Ich ulubione :)

Ścieżka fakturalna

  

Superodbicia

Brachistochrona




Trampolina po raz drugi, na końcu wycieczki


PS. Ogród Doświadczeń otwarty jest codziennie, dzieci do 7 lat (!) - wstęp wolny.

piątek, 13 lipca 2012

Co zgubił pies?

- zgadujemy z CzuCzu. Już na opakowaniu wydawca zaznacza, że "CzuCzu zabawy edukacyjne uczą logicznego myślenia, rozwijają kreatywność,..." Pytam więc Brzdąców, pokazując Im obrazek:


- "OGON!" - odpowiadają chórem:)

środa, 11 lipca 2012

Z widokiem na Czechy

Dokładnie rok temu zamieszkaliśmy w Kuala Lumpur. Wczoraj osiedliliśmy się w Cieszynie. Aż nie chcę myśleć, gdzie będziemy za rok o tej porze;) Tymczasem Brzdące świetnie adaptują się do zmian, których w Ich 2-letnim życiu było już całkiem sporo! Wciąż pamiętają swój "domek w Malezji", o którym mówią "dom plane aaa", mieszkanie w Krakowie, a obecnie przechodzą fascynację "nowym duzim domem i ogródka"! Ech, gdyby tak móc częściej spoglądać na świat oczami dziecka...życie byłoby o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze!


czwartek, 5 lipca 2012

Z wirtuala do reala

...już chwilę temu spotkaliśmy się na Mańkowej działeczce, w miłym towarzystwie Gospodarzy i rodzinki z Mrowiska. Dziękujemy, pozdrawiamy i do następnego:)





wtorek, 22 maja 2012

Weselnicy

W ostatnią sobotę Brzdące szalały na weselu Cioci! Po raz pierwszy w swym życiu! Co prawda zaproszeni byli już raz na ślub i wesele, ale z racji swojego wieku (mieli niespełna 2 miesiące), nie dane Im było uczestniczyć w uroczystości. Tym razem Juniory bawiły na weselu do 21h, kiedy to rodzice ewakuowali Ich, w szampańskich nastrojach, do domu, zostawiając pod opieką Babci. Wesele z Brzdącami było super, ale po Ich zsyłce - jeszcze lepsze;)

Pasja Brzdąców (auta) widoczna nawet na weselu!