Wyjście na niedzielny spacer, Brzdące ubierają buty.
Pierwszy, Wiktorkowy, szybciutko ubrał kalosze, sprawnie, choć odwrotnie, czemu towarzyszylo jęknięcie:
- "Ups, chyba odwjotnie ubjałem!"
Drugi, Antosiowy, ubiera i ubiera na stojąco te kalosze, i ubrać nie może, czemu towarzyszy jęczenie:
- "Ejo, ty butu! Musisz mi wskoczyć do nogi!" :)
Ps. Jak się już ubrali, to było tak...
O nas
- Wróbelki
- Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)