O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

czwartek, 8 grudnia 2011

Gwiazdka po hindusku :)

Hinduscy przyjaciele zaprosili nas na pokaz swoich zdjęć ślubnych i weselne opowieści :) Przybyliśmy więc wieczorową porą, po odebraniu całej trójki ze żłobka i oporządzeniu Brzdąców w domu.

Była świetna zabawa, pyszne jedzenie, balony, bańki mydlane, pokazy "Twinkle twinkle little stars"- żłobkowego przeboju i tańce, a później wręczenie sobie świątecznych prezentów :) Co prawda do Świąt jeszcze trochę, a Hindusi nie obchodzą, rzecz jasna, Bożego Narodzenia, ale sprawili nam miłą niespodziankę! I my Im też! Podarowali mi między innymi churidar - bardzo popularny w Indiach strój, w pięknym kolorze wina...Znajomi przygotowali też składniki na spaghetti carbonara i z wielkim zainteresowaniem przyglądali się Tacie podczas przygotowywania przez Niego posiłku (nigdy sami tego nie robili, a tylko raz w życiu jedli spaghetti). Wieczór - jak to zwykle bywa z tym, co dobre - zbyt wcześnie się skończył, a że nie zdążyliśmy obejrzeć tysiąca ślubnych zdjęć i usłyszeć wszystkich bajkowych opowieści, umówiliśmy się już na re-wizytę - tym razem Oni przyjdą do nas, przygotujemy spaghetti bolognese :)

Taki dostałem prezent! - Wiki

 Bo grunt to integracja ;)
 
Pampers Antosiowi wystaje, ale całuska daje! Cóż, na jednym się nie skończyło i wszystko wskazuje na to, że Antoni ma pierwszą dziewczynkę ;)

I motyw świąteczny w Wiktorkowych rączkach