I co by nie było, że bloga zaniedbuję, załączam zdjęcie z podróży bliskich...bo po osiedlu (niestety, zima w Krakowie mocno zaskoczyła, tym razem nie kierowców, ale między innymi tych, co to z tropików przyjechali na śnieżne Święta, relaks przy lepieniu bałwana i aktywny wypoczynek na sankach!). Miało być tak pięknie, a tymczasem pogoda nie sprzyja podróżom dalszym (czyt.: spacerom) w wózku, za to okres świąteczno-noworoczny upływa nam na odwiedzaniu i przyjmowaniu wizyt bliskich oraz czerpaniu z tego wielkiej radości!
Zdjęcie tym razem nie spod palmy, a spod choinek ;)
I jeszcze jedno, z krakowskiego rynku Bożonarodzeniową porą...
O nas
- Wróbelki
- Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)