O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

wtorek, 6 marca 2012

Sunset Village

W minioną niedzielę wybraliśmy się z hinduskimi przyjaciółmi nad morze. Tym razem jednak byliśmy w innych miejscach - najpierw na zatłoczonej plaży, na której nikt nie dbał o porządek, za to trzeba było słono zapłacić, chcąc schować się pod daszkiem w cieniu (co też uczynili nasi znajomi, którzy stronią od słońca). Później odkryliśmy świetną, niemal pustą plażę, w pobliżu Sunset Village Resort, na której odpoczywała garstka Malajów z małymi dziećmi. Brzdące szybko nawiązały znajomość z pewnym chłopczykiem - właścicielem najbardziej atrakcyjnego pojazdu! Przez długi czas zgodnie się bawili, aż Tata przerwał Ich sielankę i udaliśmy się na spacer po plaży...w gwoli ścisłości, to Tata z Wiktorkiem spacerowali, ja zatrzymałam się z Brzdącem Antosiowym przy grupce dzieci, z którymi szybko nawiązaliśmy znajomość. Jednym słowem, zabawa i relaks na całego!

Malajki w kąpieli


W takich hamakach usypia się dzieci

Plaża w pobliżu Sunset Village Resort


Fascynacja "titułą" ;)






Wóz policyjny z napisem: "Drive me crazy" - takie cuda, tylko w Malezji ;)