O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

poniedziałek, 12 marca 2012

Z singapurskimi turystami pod Petronas Towers

W niedzielne przedpołudnie jedyne, co byliśmy w stanie zrobić, to wytoczyć się z domu na basen i osiedlowy plac zabaw. Po szaleństwach na świeżym (?) powietrzu Brzdące zaliczyły wraz z Tatą (!) wzorcową drzemkę w domu, po której pognaliśmy do Surii KLCC na spotkanie z Kurą, Żywicielem i Przychówkiem (czyli www.azjaodkuchni.blogspot.com). Starszy Przychówek ambitnie animował Juniory, które tak dobrze czuły się w Jego towarzystwie, że nawet podkradały Mu jedzenie z talerza (bardzo niekulturalnie;)) i ze smakiem je chrupały! Spędziliśmy bardzo miło czas na wspólnej kolacji i spacerze pod dwoma wieżami, choć czujemy pewien niedosyt - czas minął zdecydowanie za szybko, nie udało nam się też namówić Kurzej Rodzinki na małą kawę czy malezyjski deser Ais kaciang, ale mamy nadzieję, że co się odwlecze...;) Tymczasem Brzdące mają pamiątkę z tego wyjątkowego spotkania - dostały urocze koszulki z Singapuru, więc na pewno na długo zapamiętają Przychówka i Jego rodziców:)