O nas

Moje zdjęcie
Jesteśmy rodzinką z Krakowa, która rok po przyjściu na świat bliźniaków postanowiła zmienić nieco swoje życie (i tak już wywrócone do góry nogami z tytułu narodzenia się dwóch Brzdąców!) i przenieść się na czas jakiś do Azji. Oto blog o Wróbelkowym świecie - codziennym życiu oraz o podróżach małych i dużych...Na przekór stereotypom, że pojawienie się dziecka (dwójki dzieci naraz) oznacza uziemienie i rezygnację z własnych planów, chęci podróży i poznawania świata...Nie chcemy rezygnować z marzeń, co więcej - teraz zamierzamy realizować je razem! *** Wróciliśmy już z Malezji, obecnie mieszkamy na południowym krańcu Polski...I tylko czasem nam tęskno do azjatyckiego życia! I mamy nadzieję, że wkrótce, choć na chwilę, do niego wrócimy:)

czwartek, 6 października 2011

Mali mieszkańcy Malezji

Za każdym razem zaskakuje mnie widok rodzeństwa, tej samej płci i ubranego dokładnie tak samo, od stóp, do głów! Rodzeństwa te są zazwyczaj chińskiej narodowości/chińskiego pochodzenia. W ciągu prawie 3 miesięcy życia w Malezji spotkaliśmy też parę bliźniąt, również identycznie ubranych. O ile jednak te same stroje bliźniaków jakoś nie dziwią, często przecież tak na Wschodzie, jak i Zachodzie przyjęło się, że rodzeństwo urodzone w tym samym czasie musi się tak samo nosić; o tyle brat z bratem, czy siostra z siostrą w różnym wieku, noszący takie same buty, spodnie/spódnice, koszulki...No nie wiem. Nie to, żebym miała coś przeciwko, po prostu nie rozumiem zjawiska, które tutaj jest bardzo często spotykane...A jakoś głupio mi zapytać. Może następnym razem...Osobiście nigdy nie ubieramy Brzdąców tak samo, no chyba, że w takie same koszulki, ale o innym kolorze. We wczesnym niemowlęctwie czasem "chodzili", a w zasadzie leżeli przebierając rączkami i nóżkami w takich samych body czy koszulkach, ale to za sprawką Cioć i Wujków, którzy tak hojnie nas obdarowali:)

Podobne zdziwienie budzi widok małych Hindusów, których wielu jest w naszym "bloku". Otóż wszyscy mali chłopcy, jak jeden mąż, mają długie włosy, których rodzice nigdy jeszcze nie obcinali...co więcej, mają też plecione warkoczyki, kucyki i - nierzadko - wpinane spineczki (w kolorze dopasowanym do stroju!)...Dziewczynki rodem z Indii mają z kolei wygoloną główkę, na której dopiero co odrastają włoski. Rodzice mówią, że taki zwyczaj, poza tym obcinają swym córeczkom włosy, aby potem miały gęste. I chyba coś w tym jest, bo patrząc na dorosłe Hinduski, uwagę przykuwają ich piękne, gęste i lśniące włosy!